KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Cen złota przewidzieć się nie da...

Jeśli przeanalizujemy rynek złota fizycznego (tylko taki można poddać analizie) to każdy zauważy wzrost popytu zarówno ze strony banków centralnych, jak i klientów indywidualnych. Cóż z tego, skoro wzrost ten wpływa jedynie w 1 % na ewentualne zmiany cen złota. Za 99% zmian odpowiada rynek wirtualny, a zatem kompletnie nieprzewidywalny.

Trudno bowiem przewidzieć, czy w momencie, w którym powstaje ten tekst jakiś Pan X lub Bank X nie wystukuje na klawiaturze pozycji "sprzedam" o wolumenie 50 ton złota. Taka transakcja spowoduje automatyczne spadki cen złota i na nic zda się fakt, że w tym samym czasie Ludowy Bank Chin zakupi fizyczne 500 kg tego surowca.

 

W tym kontekście nikt uczciwy nie powinien w ogóle wypowiadać się na temat przyszłych cen złota. O wiele uczciwiej jest powiedzieć, że złoto w dłuższej perspektywie powinno zabezpieczyć nasze oszczędności, a już zrobi to na pewno w czasach wojny, światowego kryzysu finansów czy zwiększonego poziomu inflacji.

 

Aby móc prognozować ceny fizycznego towaru - 100% jego handlu powinno odbywać się tylko w fizycznej postaci. Dlatego brylanty są tym surowcem, co do którego po analizie popytu i podaży można z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że są dobrym wyborem inwestycyjnym zarówno w krótkim, jak i dłuższym okresie.

 

Brylantów bowiem nie ma i nigdy nie będzie na wirtualnej giełdzie z tej prostej przyczyny, że jest ich za mało. Giełdy są tak skonstruowane, że teoretycznie nabywca może żądać wydania zakupionego towaru w fizycznej postaci. Nie da się żądać wydania np. 1000 brylantów w kolorze D, czystości IF o wadze 10 karatów, bo wszystkich takich kamieni możliwych do zakupu jest obecnie około 50 sztuk! Brylantów powyżej 20 karatów w zasadzie trzeba szukać na całym świecie i przy odrobinie szczęścia uda nam się znaleźć jeden.

 

Wiedząc, że popyt na brylanty inwestycyjne rośnie rokrocznie ok. 30%, a podaż nie zwiększyła się od niemal 40 lat, wzrosty cen są już teraz widoczne gołym okiem niemal z tygodnia na tydzień. Kamieni o najwyższych parametrach koloru, czystości i szlifów, oraz wadze min. 1 karata ubywa tak szybko, że nasi klienci są zmuszeni nieraz czekać ponad 4 tygodnie, aż nasi brokerzy z Nowego Yorku, Antwerpii czy New Delhi znajdą dla nich brylant. Czekanie umila jedynie fakt, że wpłata następuje dopiero w chwili odbioru, a wymarzony brylant w końcu znajdzie się w ich posiadaniu.

 

Czy zatem podpisałbym się pod próbą przewidzenia cen złota? Nie, nigdy tego nie zrobię dopóki jego ceny są zależne w 99% od świata wirtualnego. Czy podpisałbym się pod próbą analizy cen brylantów? Tak, co niniejszym robię po dwuletniej analizie rynku, popytu, podaży i innych czynnikach potwierdzających się choćby w tym tygodniu, gdzie ceny złota spadają, giełdy notują spadki, a brylanty drożeją swym naturalnym 12-18 procentowym rocznym zyskiem, nieprzerwanie od 1960 r. kiedy rozpoczęła się era inwestowania w te kamienie.

 

Wykres cen brylantów od 1960

Jakub Bizoń

Ekspert ds. rynku metali i kamieni szlachetnych

Dyrektor Zarządzający Mennica Staropolska

 


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -