KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Inwestowanie w brylanty. Poznaj najważniejsze zasady

Kiedyś – ich potęga burzyła spokój władców, blask kruszył serca kobiet, a niewyobrażalna wartość doprowadzała do rozlewu krwi. Mimo upływu wieków, dzisiaj budzą wyobraźnie równie skutecznie. Systematyczny wzrost wartości sprawił, że kilkucentymetrowy okruch, który mieści się między palcem wskazującym i kciukiem, zabezpieczy emeryturę lub sfinansuje budowę domu. Inwestowanie w brylanty, bo to o nich mowa, na pierwszy rzut oka może wydawać się skomplikowane, ale może być bardzo satysfakcjonujące. W historii kamienie szlachetne udowodniły, że doskonale zachowują wartość pieniądza w czasie, a dodatku przynoszą atrakcyjną stopę zwrotu z inwestycji. Być może są to ostatnie lata, kiedy możemy kupić je nowe. Raporty renomowanych instytucji zgodnie twierdzą, że w ciągu najbliższych czterech lat wyczerpią się złoża największych działających kopalni

Inwestowanie w diamenty to sztuka, najbardziej wyrafinowana ze wszystkich rynków alternatywnych. Kunszt inwestora objawia się w określeniu ceny danego kamienia. Rynki finansowe nie znają bowiem ogólnego pojęcia „ceny brylantu”.

Wiemy na przykład, że złoto kosztuje obecnie około 1350 dolarów za uncję. Z tego płynie oczywisty wniosek, że połowa uncji złota kosztuje około 675 dolarów, a dziesięć uncji 13,5 tys. dolarów. Rzecz jasna, jeśli kupujemy złoto w postaci fizycznej, to do ceny musimy doliczyć koszt wytworzenia sztabki (lub monety), transport i przechowanie. Z góry jednak wiemy, ile to będzie kosztować.

W przypadku brylantów i diamentów, oszacowanie rynkowej ceny jest bardzo trudne. Zupełnie inną rolę odgrywa tu bowiem masa, a mówiąc precyzyjniej – ilość karatów. Na przykład 2-karatowy brylant, czyli kamień o masie 0,4 grama, kosztuje dużo więcej niż dwa brylanty o masie 1 karata. Zupełnie nielogiczny rozkład cen wynika z bardzo logicznych przyczyn. Po pierwsze, brylanty większe są dużo rzadsze niż mniejsze. Po drugie - w przeciwieństwie do złota, brylantów nie da się łatwo przetopić i połączyć w jeden duży kamień.

To jednak nie koniec wyzwań związanych z wyceną. O jego cenie decyduje jeszcze szereg innych czynników. Decydujące są tak zwane „4C” – czyli karat, kolor, czystość i cięcie (ang. carat, color, clean, cut).

Karat – tę sprawę częściowo już omówiliśmy. Dodajmy, że 2-karatowy brylant jest już całkiem pokaźny. Kamień o tej wadze, poddany tradycyjnemu szlifowi brylantowemu, będzie miał około centymetra szerokości oraz około 8 milimetrów wysokości.

Kolor – chemicznie i strukturalnie idealny kamień jest całkowicie przezroczysty. To jednak rzadkość i brylanty są często lekko zabarwione żółtym kolorem. W zależności od zabarwienia, przypisuje się im literę ze skali D-Z. „D” to kamień idealnie bezbarwny, „Z” jest wyraźnie jasno-żółty. Najwyższe ceny osiągają brylanty z oceną „D”. Warto dodać, że idealnie przezroczyste kamienie wcale nie są najdroższe. Na aukcjach rekordowe ceny osiągają kamienie w kolorach spoza tej skali – niebieskie, fioletowe, czerwone, a nawet czarne. W 2016 roku pod młotek trafił tak zwany Oppenheimer Blue, czyli kamień o masie 14,62 karata i kolorze niebieskim. Anonimowy inwestor zapłacił za niego 50,6 miliona dolarów, co jak do tej pory jest najwyższą ceną za brylant.

Czystość – tu również rynek wykształcił skalę. Kamienie tym razem otrzymują oceny w kolejności: IF, VVS1, VVS2, VS1, VS2, SI1, SI2, I1, I2, I3. Najczystszy, pozbawiony jakichkolwiek zanieczyszczeń i skaz kamień otrzyma ocenę IF. Najniższa I3 będzie charakteryzowała brylanty z wyraźnymi wadami, które wpływają na przezroczystość i blask kamienia. Dodajmy, że nie chodzi o wady wyraźne dla ludzkiego oka. Czystość ocenia się bowiem pod lupą z 10-krotnym przybliżeniem.

Cięcie – czyli proces, który zmienia diament w brylant. Ocenę tego parametry dokonuje ekspert i sprawdza między innymi kształt, symetrię oraz proporcję dzieła. Kamienie mogą dostać oceny od słabego do idealnego. Dodajmy, że dumny tytuł brylantu może otrzymać tylko i wyłącznie kamień formy okrągłej, oszlifowany pełnym szlifem brylantowym – a nie, tak jak przyjęło się mówić, każdy oszlifowany diament.

Eksperci przekonują, żeby wybierać kamienie o maksymalnie jak najwyższych ocenach z kryteriów 4C. To właśnie one najlepiej radzą sobie na rynku i najłatwiej je sprzedać. Problemem jest oczywiście masa, bowiem bezpośrednio zależy od zasobności portfela. Zdaniem specjalistów, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na kamienie z zakresu od 2 do 5 karatów. Wartościowym narzędziem dla inwestorów jest popularny kalkulator Washington Diamond, producenta syntetycznych kamieni dla jubilerów i przemysłu. Na jego podstawie można w przybliżeniu oszacować wartość kamienia. I tak, 3-karatowy, okrągły diament, o najwyższych wskaźnikach czystości i wykonania, osiąga wartość około 290 tysięcy dolarów.

Oprócz oceny 4C, do wyceny brylantów dochodzi cała masa innych czynników, które można zamknąć w jednym słowie: rynek. Inwestowanie w diamenty pod tym względem niczym się nie różni niż kupowanie akcji lub surowców. Zawsze można stracić lub zyskać. Najlepiej oddaje to IDEX Diamond Index, czyli teoretyczny wskaźnik rynkowej ceny brylantów. Firma IDEX tworzy go na bazie cen faktycznie dokonanych transakcji kamieni z kilkunastu różnych kategorii. Wskaźnik długoterminowo radzi sobie bardzo dobrze i osiąga kilkunastoprocentową, roczną stopę zwrotu. Od 2010 roku kondycja kupujących jest jednak nieco słabsza. W ciągu kilku ostatnich lat, stopa zwrotu z inwestycji była ujemna. Dlatego na tę inwestycję należy patrzeć długoterminowo.

Od czego będą zależą ceny w przyszłości i czy uda się utrzymać kilkunastoprocentowe tempo wzrostu z ostatnich lat? Inwestowanie w brylanty w dużym stopniu przypomina inwestowanie w metale szlachetne, a więc ma przede wszystkim uchronić przed spadkiem wartości pieniądza papierowego. Ogromne znaczenie ma więc inflacja oraz ekspansywna polityka banków centralnych. Ceny napędzają też rosnący rynek jubilerski, wysokie koszty wydobycia, ale przede wszystkim ograniczone pokłady kamienia na Ziemi. Trzy renomowane instytucje, Rapaport Group, Bain & Company oraz Antwerp World Diamond Centre zgodnie twierdzą, że do 2018-2020 roku wyczerpią się złoża największych działających kopalni.  

Doświadczeni inwestorzy mogą skorzystać z oferty kamieni inwestycyjnych Mennicy Staropolskiej dostępnej pod adresem: https://www.mennicastaropolska.pl/diamenty-14 lub wykorzystać wyszukiwarkę diamentów inwestycyjnych na stronie GOLDIA pod adresem: https://www.goldia.pl/wyszukaj-brylant . Osoby, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tym rodzajem inwestycji zachęcamy do kontaktu pod numerem infolinii: 544 544 544 lub przesyłając zapytanie poprzez formularz kontaktowy w zakładce Kontakt: https://www.mennicastaropolska.pl/kontakt 

Leszek Koprowicz

Ekspert rynku metali oraz kamieni szlachetnych

Mennica Staropolska


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -