KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Jak Mikołaj Komorowski monety w Żywcu fałszował...

Fałszowanie monet to proceder stary jak same monety, zatem i w Polsce ma długą historię.

 

Kto fałszował monety? Praktycznie każdy. Fałszowali przedstawiciele władzy wszystkich szczebli, bogaci kupcy, mieszczanie, braciszkowie zakonni, chłopi, rycerze, bogobojni i rozpustnicy.

 

Fałszerze Ci dawali pracę katom. Katalog kar cielesnych był szeroki i różnorodny.

 

Najbardziej typową karą była kara śmierci przez spalenie. Niekiedy zamieniano ją na karę specjalnie przygotowaną dla fałszerzy: gotowanie w kotle lub wlewanie do gardła metalu z roztopionych fałszywych monet. O wielkim szczęściu mogli mówić ci, którym ucięto tylko rękę. Trochę mniejsze mieli ci, którym za pomocą fałszywych stempli wypalano znamiona na twarzy i innych widocznych częściach ciała.

 

Mówiąc o fałszerzach trzeba wymienić słynne mennice, w których fałszowano monety na wielką, a nawet ogromną skalę.

 

Jednym z takich warsztatów był zamek w Szaflarach koło Nowego Targu. Podobne mennice działały w XV w. na zamkach w Barwałdzie pod Wadowicami, gdzie władał Włodek ze Skrzyńska, oraz w Drahimiu gdzie fałszywą monetę bił miejscowy starosta.

 

Również w Żywcu bito fałszywe monety. Proceder ten związany był nieodłącznie z osobą Mikołaja Komorowskiego. Prawdopodobnie proceder ten rozpoczął on w 1611 r. i kontynuował go aż do 1621 r.. Fałszywe monety z Żywca wręcz zalewały Śląsk i Morawy.

 

Według relacji źródeł pisanych, już w 1612 r. Komorowski od dwóch lat ukrywał czeladników ślusarskich oraz złotników. W świetle nowych badań Komorowski prócz monet królewskich – groszy, bił również fałszywe monety cieszyńskie.

 

Zeznania niektórych osób wiążą z mennicą żywiecką fałszywe monety o nominale szóstaka, oraz niektóre emisje złotych monet, a nader wszystko emisje groszy Zygmunta III z lat 1611 i 1613 oraz trójgrajców cieszyńskich z lat 1611 i 1614.

 

W czasie zeznań Roth (główny dystrybutor fałszywych monet) przyznał, że monetę biło 10 osób, a narzędzia potrzebne dostarczył Marcin Złotnik (zwany Sachs), który prawdopodobnie wykonał również stemple dla fałszerzy cieszyńskich.

 

W momencie, gdy cały proceder wyszedł na jaw, Komorowski kazał mincerzy zlikwidować.

 

Do tej pory mamy trzy klasyczne metody fałszerstw:

 

GALWANY – to najłatwiejsza do wykrycia metoda przy dokładnym zbliżeniu. Metodę galwaniczną uzyskiwano poprzez dokładne odwzorowanie oryginału na cienkiej blaszce – tylko jednostronnie. Robiąc oddzielnie awers i rewers, potem je łączono, czasem wypełniając przestrzeń miękkim stopem metali, a następnie je lutowano. Zawsze jednak przy dokładnym oglądaniu widać ślady lutowania i łączenia. Drugi wyróżnik to brak, lub dziwny, stłumiony dzwięk.

 

MONETY BITE STEMPLAMI CIENKIMI OD RĘKI – Fałszerze wykonywali stemple, ktorymi bito monety, zatem każda była swoistym „oryginałem”, czyli monetą bitą.

Dlatego oglądając monetę należy zwrócić uwagę na kształt i wielkość liter. Praktycznie nie ma takich monet, aby litery nie powtarzały się, co przy stemplach ciętych od ręki powodowało, że te same litery wyglądają inaczej. Zawsze będą one różne.

 

ODLEWY – były najtrudniejsze do rozpoznania w przypadku dawnych medali i niektórych monet odlewanych w oryginale. Wady odlewu to niedoskonałości pola monety. Zwracać trzeba uwagę na wygląd pola pomiędzy literami. Po odlewie powierzchnia jest porowata, a litery są zbyt zaokrąglone, a gdy je poprawiano widać ślady dłubania. Tło musiało być polerowane, aby oczyścić powierzchnię, więc czasami pojawiają się zagłębienia. Odlew zawsze jest płytszy od oryginału!


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -