KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Nieoczekiwana prognoza Fed na 2017 rok obniżyła notowania złota

Zaskakujący optymizm Rezerwy Federalnej wywindował notowania dolara i sprawił, że złoto zaliczyło kolejny, spadkowy tydzień. Rynek kwotuje uncję na poziomie 1130 dolarów. Przed spadkami po raz kolejny uchronili się posiadacze kruszcu w Polsce.

Rezerwa Federalna po raz pierwszy od roku (i po raz drugi od sześciu lat) podniosła stopy procentowe. Główna będzie się kształtować w przedziale 0,5-0,75 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami.

- Rynek pracy (od września – red.) w dalszym ciągu ulegał wzmocnieniu, a wzrost aktywności gospodarczej przyspieszył w umiarkowanym tempie od połowy roku. Przyrost miejsc pracy był solidny, a stopa bezrobocia spadła. Spodziewamy się, że gospodarka nadal będzie sobie dobrze radzić, a rynek pracy umacniać się. Inflacja wzrośnie do 2 proc. w ciągu następnych kilku lat – czytamy w uzasadnieniu do decyzji. Bank podniósł prognozę wzrostu PKB na 2016 r. do 1,9 proc. z 1,8 proc. we wrześniu (w ujęciu rocznym). Wzrosły również prognozy na 2017 r. - o 0,1 pkt. proc. do 2,1 proc.

Chwilę po komunikacie, przez rynki przeszła fala zmian. Dotknęła głównie dolara, windując jego ceny względem innych walut o niemal 3 procent. Niemal tyle samo w ujęciu tygodnia stracili posiadacze złota. Notowania ceny SPOT na koniec piątku dobiły do około 1130 dolarów za uncję. Nieco więcej, bo ponad 4 procent, straciło w tym czasie srebro. Rynek kwotuje uncję w pobliżu 16 dolarów. Wzrost dolara uchronił posiadaczy złota w kraju. Uncja złota w ciągu tygodnia straciła niecałe 2 procent.

O ile decyzja była zgodna z oczekiwaniami, tak zaskoczeniem okazał się kształt tak zwanego „dot-chart”. To wykres, na którym członkowie Rezerwy Federalnej zaznaczają prognozę wysokości stóp w przyszłości. Cel na 2017 rok poszedł w górę z 1,00-1,25 do 1,25-1,50 proc. Oznacza to, że Fed w przyszłym roku podniesie stopy procentowe trzykrotnie. Do tej pory konsensus zakładał dwie podwyżki. Prognoza spełniła oczekiwania zwolenników „jastrzębiej” polityki monetarnej.

Ekonomiści odebrali decyzję Fed jako „jastrzębią”. Oczywiście nie jest to prawda. Amerykańska Rezerwa Federalna to w tym momencie jeden z najbardziej ofensywnych banków centralnych na świecie. W żadnym kraju, gdzie gospodarka rośnie w tempie niemal 2 procent, bank utrzymuje równie niskie stopy procentowe. Poziom kosztu pieniądza wzrósł, ale nadal jest to symboliczna wartość poniżej procenta. Rezerwa Federalna konsekwentnie trzyma pedał gazu wciśnięty w podłogę. Boi się, że jeśli zacznie hamować, wywoła krach na giełdzie lub ogromne umocnienie krajowej waluty.

Fed funkcjonuje dzisiaj w zupełnie nieprzewidywalnym środowisku, które sam stworzył. W 2008 roku rozpoczął (w sumie trzy) programy luzowania ilościowego. Zakładały skup aktywów od banków za dodrukowane pieniądze. W ten sposób rząd wpompował w tamtejsze instytucje astronomiczne 3 biliony dolarów. Dzięki temu USA przeszły przez kryzys lżej niż przechodzą go inne kraje. Przykładem jest rynek akcji, który w zaledwie dwa lata nadrobił krach po Lehman Brothers.

Tylko, że giełdy uzależniły się od luzowania ilościowego. Do tego stopnia, że wyczekiwały na złe wiadomości z gospodarki. Oznaczały one dla nich, że program będzie trwał dłużej i będzie więcej dodrukowanych pieniędzy. Każda dobra wiadomość z rynku pracy oznaczała więc spadki notowań. I na odwrót – wzrost bezrobocia skutkował wzrostami cen akcji. Było to wbrew temu, co przyjęło się sądzić o notowaniach giełd. Wcześniej były papierkiem lakmusowym gospodarki. Od wprowadzenia luzowania ilościowego, stały się jej krzywym zwierciadłem. 

Dzisiaj, po niemal 2 latach od zakończenia trzeciego programu, amerykańskie giełdy zdają się na nowo cieszyć, kiedy w USA idzie ku lepszemu. I jest to zaskakujące, jak szybko inwestorzy odkochali się od powolnego wzrostu i dodruku dolara, a w zamian pokochali szybszy wzrost PKB. Bardzo możliwe, że są to tylko pozory. Tego najbardziej obawia się Fed, więc będzie podnosił stopy procentowe najwolniej, jak to możliwe, byleby tylko nie wywołać paniki na rynkach. Podnosząc przy okazji wyceny spółek notowanych na giełdach do rekordowych poziomów. 

Martyna Szyma

Ekspert rynku metali oraz kamieni szlachetnych

Mennica Staropolska


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -