KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Popyt na złoto rośnie. Wiceliderem ponownie Europa

Kurs złota wzrósł w minionym tygodniu o ponad procent i znalazł się na poziomie 1235 dolarów za uncję. Jeszcze lepiej spisywało się srebro, rosnąc aż o 3 procent do niemal 18 dolarów za uncję. Inwestorzy korzystali na słabym dolarze, kolejnych zawirowaniach w europejskim sektorze bankowym oraz dobrych danych ze Światowej Rady Złota.

Główną przyczyną wzrostów cen metali szlachetnych był dolar. Amerykańska waluta od początku stycznia notuje konsekwentne spadki i wszystko wskazuje, że czeka ją głębsza korekta. Od początku roku w relacji do euro spadła o procent, do jena o ponad 2 procent, a franka szwajcarskiego o półtora procent. Kotwicą dla dolara pozostaje Donald Trump, nowy prezydent USA. W ostatnich tygodniach wielokrotnie wspominał, że amerykańska gospodarka traci na tym, że dolar jest tak silny w stosunku do pozostałych walut globu.

Ceny metali szlachetnych w minionym tygodniu pozostawały również pod wpływem wydarzeń w Europie. Na nowo przypomniał o sobie Monte dei Paschi di Siena, czyli najstarszy funkcjonujący do dzisiaj bank na świecie oraz trzeci pod względem wielkości we Włoszech. Po tym, jak pod koniec ubiegłego roku przyznał, że jest w stanie utrzymywać płynność tylko przez najbliższe cztery miesiące, w minionym tygodniu pokazał zaskakującą skalę niespłaconych kredytów. Ich wartość na koniec roku wyniosła 47 miliardów euro. To niemal 15 procent kwoty, która znajduje się w całym włoskim sektorze bankowym.

Portal Bloomberg opisał, że gwoździem trumny dla banku mogą być posiadłości ziemskie we włoskiej Toskanii. Instytucja w ciągu ostatnich 20 lat udzielała licznych kredytów na zakup nieruchomości i uruchomienie produkcji wina, oliwek lub serów. Kredyty zabezpieczała na hipotekach oraz przyszłych przychodach przedsiębiorstw. Kiedy okazało się, że większość nowych producentów nie jest w stanie wypracować zysku, bank przejmował nieruchomości. I teraz ma z nimi ogromny problem.

Kryzys zadłużeniowy w Europie sprawił, że nieruchomości, które kilkanaście lat temu kosztowały fortunę, dzisiaj nie są warte nawet połowę dawnej wartości. Bloomberg opisuje przykład firmy Aquilaia Estate. Monte dei Paschi di Siena pożyczył jej 3 miliony euro, na uruchomienie produkcji miliona butelek wina rocznie. Firma zbankrutowała, a bank został z niespłaconym kredytem i nieruchomością, na którą nie może znaleźć kupca. Miejscowy sąd przeprowadził już dwie nieskuteczne licytacje majątku. W trzeciej, cena wywoławcza za posiadłość wyniesie 1,3 miliona euro. Dalej nie ma jednak pewności, że ktokolwiek skusi się na posiadłość.

Większość banków we Włoszech ma podobny problem z przeterminowanymi kredytami. Największy w kraju Unicredit zmaga się z 15-proc. portfelem, a nieco mniejsza Intesa z niemal 20-proc. portfelem złych długów. Problem w tym, że w Monte dei Paschi ten odsetek wynosi aż 30 proc., a sam bank jest w tak słabej kondycji finansowej, że nie może sprzedawać hipotek poniżej połowy początkowej ceny.

Wynik netto banku ze Sieny za czwarty kwartał ubiegłego roku wyniósł minus 2,5 miliarda euro, względem minus 150 milionów w analogicznym okresie ubiegłego roku. Już tylko kwestią czasu pozostaje, kiedy instytucja ogłosi bankructwo i wyciągnie rękę po pieniądze podatników. Znakiem zapytania zaś, jak z tym poradzi sobie włoski sektor bankowy. Pewne jest tylko, że najbliższe miesiące we Włoszech oraz Europie upłyną pod znakiem niepewności na rynkach finansowych.

Podczas gdy inwestorzy wycofują pieniądze z najbardziej ryzykownych aktywów, coraz większą popularnością cieszy się złoto. Tak wynika z najnowszych danych przedstawionych przez Światową Radę Złota. Popyt na szlachetny metal w 2016 roku wyniósł na świecie ponad 4,3 tysięcy ton i znalazł się najwyżej od trzech lat. Największy w tym udział miały zakupy kruszcu z pobudek inwestycyjnych. Łączny popyt inwestorów wyniósł niemal 1,6 tys. ton i był aż o 70 procent wyższy niż w 2015 roku.  Z tego tysiąc ton stanowiły sztabki i monety, a ponad 500 ton zakupy funduszy inwestycyjnych typu ETF.

Co ciekawe, złoto w postaci fizycznej cieszy się nieustającym zainteresowaniem wśród inwestorów w Europie. Światowa Rada Złota podała, że rynek Starego Kontynentu jest drugim pod względem wielkości na świecie i w 2016 roku wyniósł 196 ton w postaci sztabek lub monet, niemal bez zmian w stosunku do 2015 roku. Za stabilnymi zakupami przemawiają przede wszystkim kryzys migracyjny, nieunikniony Brexit oraz wspomniane perturbacje na europejskim rynku finansowym. 

Martyna Szyma

Ekspert rynku metali oraz kamieni szlachetnych

Mennica Staropolska


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -