KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Złoto mocno w górę. Co dalej z Brexitem i Turcją?

Kurs złota jest w silnym trendzie wzrostowym. Referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii, seria ataków terrorystycznych w Europie oraz ostatni, nieudany pucz w Turcji sprawiły, że szlachetny metal odzyskuje swój dawny blask. Mimo że ostatnie dni nie były już dla złota takie udane, to nadal rynek wycenia uncję złota na poziomie ponad 1320 dolarów, czyli około 5260 złotych. To najwyższy poziom od końca 2012 roku.

Marsz w górę zapoczątkował niecały miesiąc temu Brexit. To była decyzja, której spodziewali się nieliczni i ciężko w historii ostatnich lat znaleźć wydarzenie, które mogłoby mieć większy wpływ na obraz światowej ekonomii. Godziny przed głosowaniem, sondaże nadal dawały przewagę zwolennikom pozostania w Unii Europejskiej. Rzeczywistość po raz kolejny okazała się odmienna od sondaży i w efekcie Wspólnota szykuje się do ciężkich rund negocjacji przed ostatecznym Brexitem. Co gorsza, wcale nie przystąpi do nich zjednoczona. Wyspy dodały skrzydeł przeciwnikom UE w całej Europie i coraz głośniej mówi się o referendach w kolejnych krajach. Pierwsi w kolejce mogą być Włosi, a zaraz po nich Francuzi lub Holendrzy. We wszystkich tych krajach za opuszczeniem opowiada się przynajmniej 45% ankietowanych. O ile więc Wspólnota być może podniesie się po wyjściu Wielkiej Brytanii, to opuszczenie kolejnej gospodarki podobnej wielkości, zakończy się dla Unii katastrofą.

Korzystają na tym posiadacze złota. W dniu ogłoszenia wyników referendum na Wyspach, kurs metalu wniósł się w górę o kilkadziesiąt dolarów i przez pewien czas znajdował się powyżej linii 1360 dolarów za uncję. Podobnych ruchów można się spodziewać, jeśli do głosu dojdą przeciwnicy UE w pozostałych krajach.

Giełdy w USA na maksimach

Kurs szlachetnego kruszcu aktualnie przechodzi niewielką korektę. Ostatnie dwa tygodnie na rynku złota były nieco mniej udane. Metal tracił, ponieważ inwestorzy upodobali sobie dużo bardziej ryzykowne aktywa. Tym razem były to akcje firm, które w ostatnich tygodniach notowały naprawdę pokaźne wzrosty. Rosły przede wszystkim ceny spółek na amerykańskiej Wall Street. Indeks S&P500, agregujący pół tysiąca największych i najbardziej płynnych spółek na tamtejszej giełdzie, wzbił się do poziomu niemal 2140 punktów, czyli rekordu wszech czasów. Na wieść o dobrej koniunkturze na giełdach, inwestorzy zabrali się do zakupów akcji, opuszczając bezpieczną przystań, którą określane jest złoto.

Turcja przed historyczną szansą

Obrazu rynku w ostatnich dniach nie zmieniła sytuacja polityczna w Turcji. Po nieudanym puczu przeciwników prezydenta Erdogana, kolejne dni na rynkach przebiegały raczej w spokojnej atmosferze. Inwestorzy najwyraźniej uznali, że skoro armia nie przejęła władzy w państwie, to równowaga polityczna została zachowana. Ankara pozostanie jednak w centrum uwagi rynków jeszcze przez długie miesiące. Prezydent Erdogan od czasu, kiedy sytuacja w kraju wróciła do normy, wszelkie siły poświęca na odnalezienie i „zagaszenie” punktów zapalnych ostatniego zamachu. Przez trzy miesiące obowiązywać będzie stan wyjątkowy do czasu, kiedy „wyleczymy Turcję z raka”, zapowiedział Erdogan.

Turcja ma bezpośrednie przełożenie na światowy rynek zakupów złota. Jeszcze kilka lat temu, import kruszcu stawiał kraj w absolutnej czołówce najbardziej aktywnych państw. Oficjalne statystyki mówią, że w ciągu 20 ostatnich lat do kraju przywieziono grubo ponad 3 tysiące ton metalu. Były lata, w których tylko Indie, Chiny lub USA mogły pochwalić się lepszymi wynikami.

W ostatnich kwartałach udział Turcji na arenie międzynarodowej istotnie spadł. Import złota w 2015 roku wyniósł zaledwie 72 tony, co dało 7 miejsce na liście. Oprócz wielkiej trójki, więcej kupiły też Niemcy, Tajlandia i Arabia Saudyjska.

Zakupy złota maleją, ponieważ Turcja od kilku kwartałów jest w ogniu wewnętrznych i zewnętrznych sporów. Najpierw protesty na placu Taksim, później długi i krwawe starcia prezydenta Erdogana z Kurdami i w konsekwencji załamanie na lirze – to wszystko sprawiło, że inwestorzy detaliczni ograniczyli zazwyczaj duże zakupy złota.

Ostatnie wydarzenia z pewnością nie sprawią, że Turcy wyciągną zaskórniaki i ruszą na zakupy sztabek lub biżuterii. Przynajmniej na początku. Wszyscy jednak doskonale wiedzą, że wartość liry z dnia na dzień leci na łeb, na szyję. To zupełnie odwrotnie niż cena kruszcu. Jeszcze trzy lata temu, uncja złota kosztowała 2,5 tysiąca lir tureckich. Dzisiaj to już ponad 4 tysiące. Podsumowując, odbudowa tureckiego rynku zakupów złota i powrót do pierwszej czwórki jeszcze potrwa. Turcy mają jednak świadomość słabej kondycji własnej waluty i wiedzą, że dużo bardziej opłacałoby się trzymać uwielbiane w tamtym rejonie złoto.

Leszek Koprowicz

Ekspert rynku metali oraz kamieni szlachetnych

Mennica Staropolska


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -