KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Złoto podąża za cenami ropy

40 dolarów na uncji, czyli ponad 3 procent, straciła cena złota w minionym tygodniu. Uncja szlachetnego kruszcu kosztuje obecnie około 1230 dolarów. Nastroje na globalnych rynkach zdecydowanie nie sprzyjały metalom szlachetnym. Inwestorzy kierowali się w stronę bardziej ryzykownych aktywów, oczekując na pewny wynik wyborów prezydenckich we Francji.

Wyniki drugiej tury nie przyniosły żadnego zaskoczenia. Centrysta Emmanuel Macron zdobył około 65 procent głosów i to on zastąpi François Hollande w fotelu prezydenta Francji. Inwestorzy obawiali się wcześniej, że to miejsce zajmie skrajnie prawicowa Marine Le Pen, która otwarcie opowiada się za opuszczeniem Unii Europejskiej. Sondaże pokazywały jednak, że jej szanse były co najwyżej iluzoryczne. Na kilka dni przed drugą turą cieszyła się co najwyżej 40-proc. poparciem wśród Francuzów. Rzeczywistość okazała się dla niej nawet jeszcze bardziej nieprzyjazna.

Duży wpływ na notowania metali szlachetnych miała również spadająca ropa. Inwestorzy często pomijają jej wpływ na notowania złota czy srebra. To poważny błąd. Historia udowodniła, że ceny ropy mają ogromne przełożenie na notowania szlachetnych metali. Zacznijmy od wykresu. Obrazuje on notowania dwóch surowców od 1971 roku. Data została wybrana nieprzypadkowo. To wtedy prezydent USA Richard Nixon zerwał ze sztucznym parytetem wymiany kruszcu na dolara (przypomnijmy, że do 1971 roku, amerykanie mogli wymienić uncję na 35 dolarów). Jest to więc rok, w którym złoto zaczęło podlegać rynkowym wahaniom cen.

Ceny złota vs. ceny ropy

Wnioski są widoczne na pierwszy rzut oka. Ceny złota i ropy naftowej w długim terminie idą w parze. Bierze się to z trzech przyczyn. Pierwszą obserwujemy zwłaszcza w ostatnich tygodniach. Handel ropą naftową to najważniejszy rynek spośród wszystkich surowców. Jest on najbardziej płynny i cieszy się zainteresowaniem największej liczby inwestorów. Wynika to oczywiście z ogromnego zapotrzebowania „czarnego złota” w codziennym życiu. Oznacza to, że ropa jest najważniejszym składnikiem wszystkich indeksów i funduszy, które bazują na surowcach. Ostatnie spadki na ropie sprawiły, że w dół poleciały również wspomniane indeksy. To skłoniło inwestorów do zmiany alokacji swoich środków i wyprzedaży na przykład funduszy, które są oparte o surowce. Rykoszetem oberwało się metalom szlachetnym.

Druga przyczyna bazuje na fundamentach. Ropa we wszystkich krajach na świecie stanowi jeden z najważniejszych składników koszyka inflacyjnego. Wzrost lub spadek jej cen często mają największy wpływ na końcowy wynik. Należy dodać, że za ropę płacimy nie tylko na stacji benzynowej, ale kupując właściwie każdy produkt i usługę. Albo do jego produkcji potrzebna była energia uzyskiwana z ropopochodnego paliwa, albo jako koszt transportu. Ekonomiści nazywają to zjawisko efektem przenoszenia. Jeśli więc ceny ropy spadają, producenci tracą powód, żeby podnosić ceny. To zaś przekłada się na spadek dynamiki inflacji w całej gospodarce. W tym miejscu pojawia się złoto. Skoro wartość papierowego pieniądza jest niezagrożona lub wręcz się wzmacnia, to inwestorzy nie widzą powodu, żeby zamieniać go na odporne na inflację złoto.

Po trzecie, cena ropy ma bezpośredni wpływ na koszy wydobycia kruszcu. Począwszy od 2000 roku, koszt wydobycia uncji złota kształtuje się w przedziale od 300 dolarów (w pierwszych latach nowego tysiąclecia) do 1100 dolarów za uncję obecnie. Szacuje się, że połowę z tego stanowi koszt pracy ludzi oraz zakupu i utrzymania sprzętu, maszyn lub złóż. Drugą połowę stanowią koszty energii. O ile jednak koszty pierwszego składnika idą powoli, ale niezmiennie w górę, tak notowania energotwórczych surowców, czyli głównie ropy, podlegają ogromnym wahaniom.

Jak koszt produkcji złota ma się do wyceny kruszcu na rynku? Historia pokazuje, że cena metalu zawsze pozostawała powyżej kosztów wydobycia. Czasem różnica była większa – jak w rekordowym 2012 roku, lub mniejsza jak niespełna dwa lata temu. Nigdy jednak nie zdarzyło się, żeby koszt wydobycia był długotrwale wyższy niż rynkowa wycena. Jeśli więc ropa, czyli ważny składnik kosztów produkcji złota spada, przestrzeń do spadków ceny złota zwiększa się. I na odwrót – jeśli ropa drożeje, inwestorzy prędzej czy później powinni dostosować się do nowych kosztów produkcji. 

Wspomniany czynnik ma wpływ na ceny złota wyłącznie w horyzoncie długoterminowym. Gdyby ceny ropy przez dłuższy czas pozostały na obecnych poziomach, dopiero wtedy moglibyśmy zobaczyć ten efekt w notowaniach kruszcu. Patrząc jednak na historię cen ropy, taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny.

Leszek Koprowicz

Ekspert rynku metali oraz kamieni szlachetnych

Mennica Staropolska


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -