KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Złoto w górę, ale nadal jest sporo do nadrobienia

Kurs złota nie może otrząsnąć się z tąpnięcia na początku października. Miniony tydzień co prawda był udany – złoto podrożało w tym czasie około pół procent, ale do odrobienia strat jest jeszcze daleka droga. Na koniec piątkowej sesji, rynek wyceniał uncję złota na poziomie lekko poniżej 1270 dolarów. Najbliższe tygodnie dla złota zapowiadają się bardzo intensywnie. Najpierw USA poznają nowego prezydenta, a kilka tygodni później dwa najważniejsze banki centralne ustalą politykę monetarną na przyszły rok.

W minionym tygodniu byliśmy świadkami trzeciej i ostatniej debaty Clinton-Trump. Kandydat Republikanów miał prawdopodobnie ostatnią szansę, żeby odwrócić bieg kampanii. W sondażach przegrywa o dobre kilka punktów procentowych. Zaczęło się jak zawsze – przez pierwszy kwadrans Clinton atakowała Trumpa, próbując wytrącić go z równowagi. Kilka szybkich ciosów wystarczyło, żeby ten zapomniał o prezydenckich manierach i rzucił się z odwetem. Jak zwykle, kontratak nie miał nic wspólnego z dyplomacją. Nazwał Clinton „obrzydliwą kobietą”, a później nie dał dojść jej do głosu. Media wyliczyły, że przerywał wypowiedzi swojej rywalki aż 37 razy. Clinton w tym czasie przerwała wypowiedź Trumpa 9 razy.

Na jego niekorzyść zadziałało również to, że zasugerował podważenie wyników wyborów. - Potrzymam was w niepewności – odpowiedział dziennikarzowi konserwatywnej stacji Fox News. Co ciekawe, kilkanaście godzin później, już podczas wiecu w Deleware w stanie Ohio dodał, że jednak je zaakceptuje - oczywiście pod warunkiem, że wskażą jego wygraną. Wypowiedzi nie przysporzyły mu zwolenników. Amerykanie traktują swój system wyborczy jako wyrocznię ostatniej instancji i fundament demokracji. Część ekspertów uznała, że stosunkiem do rezultatu wyborów, Trump mógł je przegrać. Nie jest to z pewnością najlepsza prognoza dla posiadaczy złota, bowiem to wygrana kandydata republikanów przyniosłaby wzrost awersji do ryzyka, a co za tym idzie, wzrosty cen metali szlachetnych.

Do rozstrzygnięcia pozostały dwa tygodnie. Sondaże do tej pory wskazują przewagę kandydatki Demokratów. Dopóki jednak nie poznamy oficjalnych rezultatów, niczego nie możemy być pewni – kilka punktów przewagi to wciąż za mało, żeby ogłosić wygraną. Zwłaszcza, że ostatnia prosta może być bardzo brutalna. Były już skandale obyczajowe Donalda Trumpa, były też oskarżenia o stan zdrowia Hillary Clinton. Kandydaci udowodnili, że nie będą mieli żadnych skrupułów.

Tak jak pisaliśmy w ostatnim komentarzu, uwaga rynków skupiona była również na Europie. Inwestorzy czekali na potwierdzenie plotki z poprzedniego tygodnia, według której Europejski Bank Centralny miałby ograniczyć program skupu aktywów o 10 miliardów euro miesięcznie. Plotka była o tyle szokująca, ponieważ oczekiwania rynku do tej pory kierowały się raczej w kierunku rozszerzenia programu. Inwestorzy oczekiwali, że Mario Draghi, szef EBC, rozwieje wątpliwości podczas konferencji prasowej. Niestety – wszyscy się zawiedli. Draghi odsunął podjęcie tej decyzji do grudnia.  - Nasza grudniowa decyzja zdefiniuje naszą politykę monetarną na najbliższych kilka miesięcy – powiedział Włoch.

Rynek odebrał całą wypowiedź raczej jako „gołębią”, a więc skłaniającą się ku dalszemu luzowaniu polityki monetarnej - a nie zaostrzaniu. W odpowiedzi na pytanie jednego z dziennikarzy odpowiedział, że członkowie Rady Prezesów nie rozmawiali o ograniczeniu skali programu oraz że nie wyobraża sobie nagłego jego zakończenia. – Wydaje mi się, że dziś nikt nie myśli o nagłym zatrzymaniu QE. Nikt o tym nie myśli, z wielu różnych powodów – powiedział. Innymi słowy, plotka z poprzedniego tygodnia została podważona. Reakcja rynku nie mogła być inna – euro w stosunku do dolara zaczęło nagle tracić, z kolei najważniejsze indeksy giełd w Europie zaczęły iść w górę. Złoto w tym czasie zachowywało się bardzo stabilnie, wykreślając najwyższe poziomy w tygodniu. Taki wynik należy uznać za bardzo dobry, ponieważ w tym samym czasie mocno zwyżkował dolar.

Niezależnie od dalszych decyzji EBC, grudzień na rynku złota zapowiada się bardzo intensywnie. Rada Prezesów EBC spotyka się 8 grudnia. Potem będzie jeszcze ciekawiej. 14 grudnia poznamy decyzję Rezerwy Federalnej i najprawdopodobniej to wtedy Fed po raz pierwszy od 12 miesięcy podniesie stopy procentowe. Notowania kontraktów terminowych sugerują, że bank podniesie koszt pieniądza o 25 punktów bazowych z prawdopodobieństwem dochodzącym do 70 procent.

Leszek Koprowicz

Ekspert rynku metali oraz kamieni szlachetnych

Mennica Staropolska


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -