KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

Złoto wyhamowało spadki i czeka na ważną decyzję w Europie

Kurs złota przerwał spadki z poprzedniego tygodnia, ale ostatnie pięć dni przyniosły tylko niewielką zmianę ceny. Uncja zakończyła notowania w piątek na poziomie około 1250 dolarów. Widać wyraźnie, że inwestorzy przyjęli strategię wyczekującą. Rynek woli wstrzymać się z decyzjami do wyborów w USA lub informacji w sprawie stóp procentowych. Nie oznacza to, że najbliższe dni będą nudne. Bardzo możliwe, że już rozpoczynający się tydzień przyniesie większe ożywienie.

Nie da się ukryć, że ostatnie dni przyniosły flautę informacyjną. Pojawiły się nowe dane z gospodarek, ale nie były takiego kalibru, żeby jakkolwiek zmienić kierunek notowań. Inwestorzy oczekują teraz na rozwiązanie kilku bardzo ważnych problemów – kwestii podniesienia stóp procentowych w USA oraz wyniku wyborów prezydenckich. Do rozwiązań jest jednak jeszcze sporo czasu. Dlatego w najbliższych dniach (a może tygodniach) rynek złota będzie podążał w trendzie bocznym – a więc cena powinna pozostać bez większych zmian. Tak, jak w minionym tygodniu. Ile to potrwa? Wyniki wyborów w USA poznamy 8 listopada, a decyzję w sprawie stóp 16 grudnia.

Oczywiście wydarzenia w USA są najważniejsze z punktu widzenia złota. Nie oznacza to jednak, że tylko one mogą mieć wpływ na cenę złota. Najlepszy tego dowód mieliśmy w ostatnich tygodniach. Europejski Deutsche Bank wywołał małą panikę na światowych giełdach akcji i odnowił obawy o europejski system bankowy. Z kolei tydzień temu pojawiła się plotka, że Europejski Bank Centralny będzie chciał ograniczać – zamiast rozszerzać – program skupu aktywów. Pisaliśmy o tym w poprzednim komentarzu.

Dlatego inwestorzy w nowym tygodniu skupią się na sytuacji na Starym Kontynencie. Tematem będzie przede wszystkim decyzja EBC, bowiem na czwartek bank zaplanował konferencję z dziennikarzami. Wtedy okaże się, czy plotka z ubiegłego tygodnia byłą tylko plotką, czy może faktycznie program pomniejszy się o 10 miliardów euro miesięcznie. Jednego możemy być pewni. Jeśli Mario Draghi, szef banku, zdementuje te doniesienia, złoto powinno odrobić sporą część straty z ubiegłego tygodnia - może to skłaniać inwestorów indywidualnych do dokonania zakupów jeszcze przed wystąpieniem szefa EBC, przy stosunkowo niskich cenach kruszcu.

Uwaga w Europie kieruje się też w stronę Wysp, które szykują się do Brexitu. Otwartym pozostaje pytanie, w jakim stylu dojdzie do rozwodu. Inwestorzy chyba oczekują najgorszego, co widać po zachowaniu tamtejszego funta. W porównaniu do dolara, waluta od początku czerwca spadła z 1,5 do zaledwie 1,2 dolara. Ostatnio funt był tak tani w połowie lat 80-tych. Niemal identycznie wygląda kurs funta do euro - notowania oscylują już poniżej 1,1 euro. Analitycy Bloomberga wyliczyli, że w 2016 roku, funt znalazł się na szczycie zestawienia… najsłabszych walut świata. Ramię w ramię z azerskim manatem lub nigeryjską nairą.

Oczywiście spadek waluty może być dla danego państwa wiadomością bardzo dobrą. Najczęściej zwiększa zyski eksporterów i przyciąga nowych inwestorów. Jednak nie tym razem. Brytyjskie firmy wolą dzisiaj czekać na dalsze kroki nowego rządu, bo nie wiedzą na przykład, czy w przyszłości będą mogły swobodnie zatrudniać imigrantów. Dlatego wstrzymują się z ekspansją i czekają. Z tej samej przyczyny Wyspy nie są teraz atrakcyjne dla inwestorów z zewnątrz. Nikt dzisiaj nie wie, jak za kilka lat będzie wyglądał ten kraj.

- Inwestorzy boją się, że Wielka Brytania zamienia się w ksenofobiczne, introwertyczne i zupełnie nieprzewidywalne miejsce, które zamknie się na pracowników z zewnątrz oraz zagraniczny kapitał – czytamy w najnowszym numerze The Economist.

Wielka Brytania odczuje korzyści z taniego funta dopiero w dalszej przyszłości. Tymczasem koszty ponosi już dzisiaj. To przede wszystkim narastający dług, wyemitowany we własnej walucie, który z dnia na dzień robi się coraz większy. Jakby tego było mało, tuż za rogiem czai się ryzyko dużego wzrostu cen. Importerzy muszą płacić za zagraniczne dobra więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Tymczasem Brytyjczycy wcale nie zarabiają więcej. Ich realne pensje w porównaniu do 2007 roku spadły o 4 procent.

Martyna Szyma

Ekspert rynku metali oraz kamieni szlachetnych

Mennica Staropolska


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -