KURSY CEN aktualizacja co minutę
ZŁOTO
SREBRO
544 544 544
Zamknij
Produkty w koszyku

BRAK PRODUKTÓW W KOSZYKU

FAQ - WAŻNE PYTANIA

Pallad i platyna to mogą być "czarne konie" najbliższych kilku lat.

Platynę i pallad wykorzystuje się w jubilerstwie jako tzw. białe złoto (jako domieszka do złota), ale są to głównie metale przemysłowe jak srebro, przy czym ich wydobycie i produkcja jest mniejsza niż w przypadku złota.

Pallad wykorzystuje się w katalizatorach benzynowych i już dziś każdego roku jego produkcja i wydobycie pokrywają tylko w 70 % zapotrzebowanie rynku. Pozostałe 30 % uzupełnia się z zapasów palladu poczynionych jeszcze przez ZSRR. Tajemnicą Kremla jest obecnie stan tych zapasów, ale prędzej czy później muszą się one wyczerpać, a wtedy cena palladu może dosłownie z dnia na dzień gwałtownie wzrosnąć.

Coraz częściej docierają do nas sygnały o tym, że Rosja zamierza w najbliższych latach stopniowo ograniczać eksport palladu. To także musi przełożyć się na wzrost cen tego metalu szlachetnego.

Rynki zaliczają pallad do metali szlachetnych ze względu na rzadkość występowania w przyrodzie. Szacuje się, że jest go dziesięciokrotnie mniej niż złota. Dlatego w ofercie najważniejszych dystrybutorów metali szlachetnych znajdziemy sztabki lub monety wykonane z tego metalu. Historia pokazuje jednak, że pallad zachowuje się mniej jak metal szlachetny, a dużo bardziej jak metal przemysłowy. Wynika to z ogromnego – i wciąż rosnącego – wykorzystania palladu w przemyśle motoryzacyjnym.

Według najnowszych danych GFMS Reuters, globalny popyt na metal w 2015 roku wyniósł 9,4 mln uncji. Z tego aż 6,9 mln uncji trafiło do katalizatorów wykorzystywanych w samochodach. Kolejne 1,2 miliona znalazło zastosowanie w urządzeniach elektronicznych. Inwestorzy prywatni zakupili tylko 45 tysięcy uncji (nie uwzględniając zakupów ze strony funduszy inwestycyjnych typu ETF), czyli mniej niż pół procent łącznego popytu.

Popyt na pallad – główne źródła zapotrzebowania (w tys. uncji)

Źródło zapotrzebowania

2014

2015

Katalizatory samochodowe

6 602

6 888

Biżuteria

478

347

Stomatologia

475

447

Przemysł chemiczny

395

401

Elektronika

1 358

1 209

Przemysł pozostały

117

116

Popyt inwestycyjny

45

45

Suma

9 469

9 452

Źródło: GFMS Platinum Group Metals Survey 2016

TOP5 – najwięksi producenci palladu w kopalniach (w tys. uncji)

kraj

2014

2015

Republika Południowej Afryki

2 008

2 653

Rosja

2 582

2 575

Kanada

578

519

USA

401

406

Zimbabwe

325

323

Źródło: GFMS Platinum Group Metals Survey 2016

To właśnie coraz lepsze prognozy dla globalnego rynku motoryzacyjnego sprawiają, że w ostatnich miesiącach pallad pnie się w górę. Kolejne raporty dla największych gospodarek świata sugerują, że nadchodzące lata będą rekordowe jeśli chodzi o sprzedaż nowych aut. Z analizy Morgan Stanleya wynika, że po rekordowym 2016 roku, sprzedaż nowych aut w USA pójdzie w górę o kolejne 4 procent. Świetne perspektywy mają przed sobą również Chiny, czyli największy rynek automotive na świecie. Firma doradcza Pwc szacuje, że do 2030 roku kraj osiągnie sprzedaż na poziomie 30 milionów, względem około 24 milionów aut obecnie. Wsparciem dla notowań w przyszłości będą też coraz bardziej restrykcyjne regulacje dotyczące emisji spalin.

Z punktu widzenia inwestora, pallad daje więc bardzo ciekawą dywersyfikację portfela. Po pierwsze, jako metal szlachetny pozwala uciec od bardziej ryzykownych akcji lub walut. Po drugie, jego kurs zachowuje się inaczej od srebra lub złota, dodatkowo zabezpieczając portfel inwestycyjny.

O tym, że kupno palladu może okazać się atrakcyjne w dłuższym terminie, świadczą interesujące fundamenty. Stosunek podaży oraz popytu od lat jest zachwiany. Podczas gdy zakupy w 2015 roku wyniosły 9,4 mln uncji, tak łączna produkcja niecałe 8,6 mln uncji. Nie był to wyjątek. Deficyt występuje na rynku już od niemal dekady. Po raz ostatni podaż palladu przekroczyła popyt w 2006 roku.

O wzroście potencjału palladu, jako metalu inwestycyjnego może również świadczyć fakt, że po raz pierwszy w swojej historii U.S.Mint wybiła w 2017 roku monetę o zawartości jednej uncji trojańskiej tego kruszcu - Amerykański Orzeł:

https://www.mennicastaropolska.pl/produkt/amerykanski-orzel-uncja-palladu-612

Amerykański Orzeł Uncja PalladuAmerykański Orzeł Uncja Palladu

Zainwestuj w pallad i platynę!

Cena SPOT, a zatem cena uncji złota, widoczna na naszej stronie u góry to cena giełdowa złota. Inaczej mówiąc jest to cena nieistniejącego w formie fizycznej złota, a jedynie cena „złota w postaci elektronicznego zapisu”. Jest to zatem cena wyłącznie wirtualna.

Do tej ceny należy doliczyć wszystkie dodatkowe koszty takie jak:

Koszt wydobycia złota w kopalni, koszt jego transportu, koszt wybicia sztabek bądź monet (koszt wybicia monety jest wyższy od sztabki ze względu na kosztowny proces projektowania i wybicia monety o skomplikowanym wzorze), koszty ponownego transportu z mennicy do naszego sklepu oraz marża dystrybutora.

Przykładowo jeśli cena SPOT wynosi 4000 zł a cena sztabki 4200 to na 200 zł składają się wszystkie wyżej wymienione koszty.

Aby sobie odpowiedzieć na to pytanie, należy określić w jakiej  perspektywie czasu zamierza się zrealizować inwestycję.

Jeśli zakup jest długoterminowy, czy wręcz pokoleniowy to najlepiej wybrać złoto. Złoto jest inwestycją, przy której nastawiamy się głównie na ochronę kapitału i naszych oszczędności, gdyż daje nam pewność niwelowania skutków inflacji i spadku wartości pieniądza. Złoto jest swoistą ostoją spokoju.

Srebro to coś, co powinno zainteresować osoby nastawiające się na szybszy zysk. Srebro bowiem notuje dużo głębsze wahania cenowe a zatem jego cena w krótszym czasie może mocniej wzrosnąć.

Jednak oba metale w dobie kryzysu okazały się nie tylko świetnym zabezpieczeniem oszczędności, ale także potrafiły wygenerować zysk wyrażany w setkach procent w ostatnich latach.

Złoto jest gwarantem spokoju. To coś, co pozwoli nam przestać się martwić, że nasze zaoszczędzone pieniądze staną się makulaturą jak miało to miejsce w Polsce chociażby w roku 1994, czy wcześniej w 1950.

Srebro to metal zagadka. Prócz zalet złota - a zatem ochrony przed spadkiem wartości pieniądza - wielu uważa, że jego cena jest mocno zaniżona,   chociażby właśnie względem złota. Historycznie 1 uncja złota miała wartość 15 uncji srebra. Obecnie ten parytet wynosi aż 1: 55. Dziś wydobywa się tylko ok. 10 krotnie więcej srebra,  z tym, że ponad 70 % produkcji i wydobycia znika bezpowrotnie w branży przemysłowej. Dlatego jest tak wiele głosów twierdzących, że srebro może okazać się doskonałą inwestycją.

Wśród wielu sympatyków metali szlachetnych przyjęło się twierdzenie, że każdy moment na zamianę pieniądza na metal jest dobry. Analogicznie można się odnieść do ilości. Każda ilość jest dobra. Kupując systematycznie np.   srebro będziemy ciągle chronić siłę nabywczą naszych oszczędności. Za przykład można podać nieco zabawny fakt, że cena kozy w Indiach wyrażana w srebrze nie zmieniła się od ok 400 lat i nadal wynosi 1 uncję srebra, podczas gdy cena tejże kozy w rupiach zwiększyła się o kilkaset %. To obrazuje co się dzieje z naszymi pieniędzmi i jak ich siła nabywcza ciągle spada.

Najłatwiejszym,   ale zarazem najlepszym sposobem jest sprawdzenie autentyczności monety poprzez jej zważenie i zmierzenie.  Wystarczy zatem posiadać dokładną wagę i suwmiarkę. Jeśli waga monety i jej średnica zgadzają się, to możemy być pewni, że moneta nie jest falsyfikatem.

Aby nie martwić się, czy nasze złoto zostanie nam dostarczone, najlepiej kupować od firm, które mają złoto dostępne a wysyłka trwa do 24 godzin. Czasami jest jednak tak, że firma ma określoną dostawę do 24 h, ale nie koniecznie jest to prawdą. Aby rozwiać nasze wątpliwości zapytajmy o możliwość płatności na miejscu, lub przy odbiorze paczki. Dla firmy, która faktycznie ma złoto na stanie nie będzie to stanowić problemu.


POLECANE

ZŁOTE ZASADY MENNICY STAROPOLSKIEJ

Bezpieczeństwo zakupów - certyfikat SSL -
Wygodne formy - płatności i dostawy -
100% - gwarancja odkupu -